sobota, 29 września 2012

Audi A3 2,0 TDI Ambiente

W 1996 roku na rynku pojawiło się Audi A3, które zapoczątkowało segment aut kompaktowych premium. Na tegorocznych targach motoryzacyjnych w Genewie, producent z Ingolstadt zaprezentował najnowszą, trzecią generację tego modelu. Polska premiera nowego Audi A3 odbyła się w Trójmieście, a deszczowa aura ani trochę nie przeszkodziła w tym wydarzeniu.
O ile w zeszłym roku wrzesień i październik były bardzo łaskawe pod względem pięknej pogody, o tyle w tym, 2012 roku, aura nie jest już tak hojna. Padający deszcz napędza koniunkturę taksówkarzom, którzy w zeszłym tygodniu wozili dziennikarzy z dworców i lotniska do Hotelu Gdańsk, bowiem to właśnie w tym portowym mieście rozpoczęła się moja przygoda z nowym kompaktem klasy premium.
Przez kilka ostatnich lat wszyscy nauczyli się już, że stylistyka nowych modeli Audi nie jest tematem do długich rozmów, gdyż cała gama producenta z Ingolstadt oparta jest o tę samą ideę, co więcej  w przypadku trzydrzwiowego kompaktu, bryła nadwozia jest bardziej przewidywalna, niż wyniki wyborów prezydenckich w Rosji.
Nowe A3 jest pod tym względem dopracowane do perfekcji. Wprawdzie sama stylistyka zawsze będzie kwestią gustu, jednak w przypadku tego modelu jest kilka zabiegów, które zdecydowanie zwiększą ilość pozytywnych opinii. Wysokość bocznych szyb to dokładnie 1/3 wysokości całego auta. W połączeniu z tylną lotką dającą cień w górnej części tylnej szyby, auto wydaje się niższe, a dzięki charakterystycznemu kształtowi podświetlenia tylnych świateł, nadwozie wydaje się szersze niż w rzeczywistości.

We wnętrzu też jest nieźle, chociaż na pierwszy rzut oka trochę nudno. Uwagę przykuwają dysze klimatyzacji, które poza kierunkową regulacją, mogą także przepuszczać powietrze skupione lub rozproszone. W praktyce jest to naprawdę miła ciekawostka. Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak, kiedy ruszymy autem z miejsca. Nie chodzi tu o skrzynię biegów, jednostki napędowe czy właściwości jezdne, a o wyposażenie.
Mówi się, że jeśli chcesz zobaczyć w jakie gadżety będą wyposażone samochody kompaktowe za 10 lat, przejrzyj listę dodatków do luksusowych limuzyn. W przypadku Audi A3 zdanie to ma sens tylko wtedy, kiedy liczbę lat zmienimy z 10 na 1. Spośród bardzo bogatej listy wyposażenia dodatkowego warto wymienić chociażby system Audi drive select, który pozwala zmienić charakter auta dopasowując m.in. układ kierowniczy, reakcję pedału przyspieszenia czy skrzyni biegów.
Dalej fotele z pełną elektryczną regulacją, zresztą nawet bez tego są one bardzo wygodne i co rzadkość w tym segmencie, oferują możliwość wydłużenia siedziska. System MMI Navigation Plus trafił do nowego A3 wraz z MMI touch, czyli możliwością ręcznego wpisywania danych za pomocą dotykowego pada, tym razem umieszczonego na dżojstiku. Ponadto, system nawigacji wyposażony jest już w opcję Google Street View prezentującą zdjęcie wybranej lokalizacji, jeśli znajduje się ono w bazie Google.
 Audi zamontowało do auta także masę nowoczesnych rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa. Poza Audi Parking System plus oraz kamerą cofania, kierowca nowego A3 może polegać na systemach Audi active lane assist, bardzo pomocny przy zmianie pasa ruchu Audi side assist, pre sense basic wspomagający kierowcę przy niższych prędkościach czy wreszcie element wymontowany wprost z A8, czyli Adaptive cruise control, a więc aktywny tempomat.
Same gadżety to nie wszystko, auto musi jeszcze jeździć. Nowe A3 robi to zaskakująco dobrze. Czego można by się spodziewać po niemieckim kompaktowym hatchbacku, który na samym początku dostępny jest w naszym kraju w trzydrzwiowej wersji nadwozia i z napędem na przednią oś? Nudy. Na szczęście Audi udowadnia, że nie musi tak być.
Nowa generacja nie jest wcale większa od poprzednika, bo kompakty muszą zostać kompaktami. Auto mierzy 4,24 m długości, 1,78 m szerokości oraz 1,42 m wysokości. Zwiększył się jednak rozstaw osi, który teraz wynosi 2,60 m i naprawdę da się to odczuć. Przedni i tylny zwis zostały maksymalnie zmniejszone, co gwarantuje nie tylko większy komfort na nierównościach, ale także mnóstwo frajdy podczas pokonywania zakrętów.
Po raz pierwszy jadąc kompaktowym autem pomyślałem, że naprawdę chciałbym je kupić. Nie dość, że nowe Audi A3 jest bardzo bogato wyposażone, to jeszcze prowadzi się wyśmienicie. Szybkie zmiany pasów czy serpentyny pokonywane ze zbyt dużą prędkością, nawet na mokrej nawierzchni nie są w stanie spowodować utraty przyczepności, a właściwości jezdne nie pozostawiają wiele do życzenia. Miłośnikom sportowej jazdy przyjdzie jednak poczekać na S3, chyba że zadowolą się standardową wersją z napędem Quattro.
Pod maską testowanej przez nas wersji pracował stary znajomy, czyli silnik 2,0 TDI o mocy 150 KM i 320 Nm momentu obrotowego. W połączeniu z sześciobiegową skrzynią jednostka ta sprawdza się bardzo dobrze, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 8,6 s i prędkość maksymalna 216 km/h, w zupełności wystarczają do codziennej jazdy i komfortowego wyprzedzania. Według danych fabrycznych, silnik ten spala średnio 4,1 l oleju napędowego na 100 km. Już wkrótce do oferty dołączyć ma jednostka 1,6 TDI produkująca 105 KM.
Do wyboru są jeszcze dwie jednostki benzynowe. Słabsza 1,4 TFSI produkuje 122 KM i 200 Nm momentu obrotowego i jest wyposażona w system odłączania cylindrów, wcześniej zaprezentowanych w dużych modelach S produkcji Audi. Technologia ta pozwala na wyłączenie drugiego oraz trzeciego cylindra przy niewielkim i średnim obciążeniu jednostki napędowej.
Dla tych, którzy większą wagę przywiązują do osiągów, niemiecki producent oferuje silnik 1,8 TFSI o mocy 180 KM i 250 Nm momentu obrotowego. Pierwsza setka w 7,2 s i prędkość maksymalna 232 km/h. Jeśli dołączyć do tego napęd Quattro, zapowiada się naprawdę żwawy i dobry samochód.
Jadąc na polską premierę nowego Audi A3 nie oczekiwałem absolutnie niczego i podchodziłem do auta bardzo sceptycznie. Okazało się jednak, że nadal można zrobić auto kompaktowe, które nie będzie nudne. Za kierownicą A3 nie tęskni się za bagażnikiem A4, wyposażeniem A6, komfortem A8 czy właściwościami jezdnymi A5. To model, który z każdego auta z oferty Audi bierze to co najlepsze i oferuje kierowcy w odrobinę okrojonej, ale i bardziej przystępnej formie.
Ceny rozpoczynają się od 90 000 zł, bo tyle trzeba zapłacić za model Attraction z silnikiem benzynowym 1,4 TFSI. Mocniejsza benzyna ze skrzynią S Tronic wymaga 13 800 zł dopłaty, a napęd Quattro, dostępny tylko z jednostką 1,8 TFSI to kolejne 10 080 zł. Diesle rozpoczynają się od 96 000 zł. BMW i Mercedes mają poważny problem. 
Artykuł pochodzi ze str: www.autokult.pl 
Autorem artykułu jest Bartosz Pokrzywiński; http://autokult.pl/author/bartek


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz